Dla jednych jest to przede wszystkim miejsce modlitwy za dusze w czyśćcu cierpiące. Dla innych — mocne świadectwo tego, jak wyglądała Europa, zanim medycyna ograniczyła skalę dawnych epidemii. Nie ma tu sprzeczności. Niezależnie od światopoglądu trudno przejść obok niej obojętnie. 

Czermna i kościół św. Bartłomieja

Czermna, w której znajduje się Kaplica Czaszek uchodzi za najstarszą część obecnej Kudowy-Zdroju. To tutaj miało zostać odkryte pierwsze na tym terenie źródło wody mineralnej i tu miał miejsce początek sławy sudeckiego uzdrowiska.

Centralnym punktem  Czermnej od wieków pozostawał kościół św. Bartłomieja. Pierwsze pisemne wzmianki o parafii pod tym wezwaniem wskazują na rok 1354.  Ważnym elementem obecnego zespołu kościelnego jest wolnostojąca dzwonnica. Obok niej znajdują się trzy kaplice: Kaplica Czaszek, Kaplica Adoracji i Kaplica Dusz Czyśćcowych. Wokół budowli znajduje się stary cmentarz i kontrastujący z nim sad owocowy.

Dzisiaj Czermna wydaje się oazą spokoju, ale wcześniej wcale nie było tu spokojnie – przechodził tędy front wielu wojen. Zmieniały się granice państw a miejscowość wielokrotnie przechodziła z rąk do rąk. Do tego doszły kolejne nieszczęścia, które dla ówczesnych ludzi były równie groźne jak konflikty zbrojne — głód i choroby zakaźne. Zmarłych grzebano często naprędce, w płytkich, zbiorowych mogiłach.

Jak powstawała Kaplica Czaszek?

Twórcą Kaplicy Czaszek był ks. Václav Tomášek, czeskiego pochodzenia proboszcz tutejszej parafii, który objął ją w 1764 roku. Nowy proboszcz był zszokowany czymś, co jego parafianom już spowszedniało: ludzkimi szczątkami leżącymi na łąkach, polach i w lasach, a także odnajdywanymi w pobliżu kościoła i dzwonnicy. Ks. Tomášek uznał, że nie wolno pozostawić ich w zapomnieniu. Chciał wypełnić chrześcijański obowiązek pogrzebania ludzkiego ciała ze czcią.

Praca ta zajęła im osiem lat, od 1776 do 1784 roku. Przed śmiercią Ks. Tomášek miał przed śmiercią wyrazić życzenie, by po jego odejściu także jego czaszka została złożona w tym miejscu. Jego szczątki znajdują się dziś w kaplicy, choć nie sposób już wskazać, która z czaszek należała właśnie do niego. Twórca symbolicznie wszedł do wspólnoty tych, których pragnął ocalić od zapomnienia, jednocześnie stając się dla nas dzisiaj jednym z tysięcy bezimiennych.

Wnętrze kaplicy i ołtarz

Wnętrze Kaplicy Czaszek jest niewielkie, ale uderza siłą oddziaływania. Ściany i sklepienie pokrywa około 3 tysięcy czaszek i kości ułożonych w zwarty, ornamentalny sposób. Więcej szczątków spoczywa w krypcie pod podłogą, gdzie znajduje się zasadnicza część ossuarium. Kaplica jest ogromnym zbiorowym grobowcem – lącznie znajdują się w niej szczątki około 30 tys. osób.

W centrum kaplicy stoi rokokowy ołtarz nad którym góruje krzyż Chrystusa. To najważniejszy punkt całego wnętrza: znak cierpienia, ale także zbawienia i nadziei zmartwychwstania. Po obu stronach kaplicy znajdują się aniołowie, którzy dopełniają wymowy tego miejsca. Jeden z nich trzyma trąbę i przypomina o wezwaniu do zmartwychwstania oraz o zbliżającym się sądzie. Drugi ukazany jest z wagą — symbolem Sądu Ostatecznego i odpowiedzialności za ludzkie czyny. Obok widnieją napisy w języku czeskim i łacińskim.

Na ołtarzu umieszczono także wybrane czaszki i szczególne kości. Znajduje się tam między innymi czaszka grabarza J. Langera, jednego z najbliższych pomocników ks. Václava Tomáška.

Centrum modlitwy za dusze czyśćcowe 

Kaplica Czaszek jest niezwykle sugestywnym świadectwem historii. Dzisiaj, po doświadczeniach COVID-19, łatwiej nam zrozumieć, że historia epidemii nie jest marginesem dziejów. Przez stulecia zarazy zmieniały liczbę ludności, osłabiały państwa, przerywały ciągłość rodzin, a niekiedy całkowicie przeobrażały życie regionów.

Dla chrześcijan Kaplica Czaszek jest przede miejscem modlitwy za zmarłych. Katolicka nauka o czyśćcu nie mówi o rozpaczy, lecz o oczyszczeniu i nadziei. Tak jak niegdyś ks. Tomášek oczyszczał przez lata ludzkie szczątki złożone póżniej w kaplicy, tak dusze w czyśćcu przechodzą oczyszczenie i przygotowanie do pełnego zjednoczenia z Bogiem.

Według Kościoła Katolickiego modlitwa za umarłych nie jest dodatkiem do wiary, ale jednym z jej najstarszych gestów miłosierdzia. Nic więc dziwnego, że Kaplica Czaszek stała się centrum modlitwy za dusze cierpiące w czyśćcu. Trudno znaleźć drugie takie miejsce w Polsce, które samo w sobie do takiej modlitwy zachęca.